Robienie loda

Zrobiła mu loda. Tak po prostu. Bo chciał. Znali się tylko kilka minut, a on poprosił, żeby zrobiła mu loda. I ta prośba w zasadzie byłaby niczym, gdyby nie została spełniona. Ale ona spełniła ją beż żadnych przeciwwskazań. Nie miała żadnych oporów. Żadnych zahamowań. Po prostu uklękła, rozpięła mu rozporek i włożyła jego stojącego kutasa do swoich ciepłych ust. Poczuł się jak w raju. Obciągała mu jak zawodowa dziwka. A przecież była zwykłą amatorką. Chociaż nie do końca zwykłą. W końcu obciągała już wielu facetom i wiedziała jak to się robi. Wiedziała czego oczekują od niej podczas robienia lodów.